wpis bez zdjęć, 7 września

Mam szlaban na robienie zdjęć w obrębie szkoły. Trudno, muszę się dostosować. Nie chciałabym, żeby ktoś miał problemy związane z moimi zdjęciami, które upubliczniam na blogu.

Może w takim razie opowiem, co zobaczyłam, będąc w piątek w szkole. Bez zdjęć (chociaż wiem, że wszyscy zainteresowani na zdjęcia się zgodzili).

***

Pani Nikoletta Krasodomska nosiła przepiękną i oryginalną bransoletkę, przedstawiającą pocałunek dwojga zakochanych.

***

Pan Piotr Rosiak nosił ze sobą pustą szklaneczkę.  – Bo coca-colę już wypiłem – powiedział.

***

Podziwiałam piękny uśmiech pani Alicji Pośpiech.

***

 Poznałam klasę 1c – humanistyczną. Wydaje mi się, że dostały się  tam bardzo fajne i miłe osoby. Pewnie nauczyciele będą chodzili do tej klasy na lekcje z wielką radością.

To nie wszystko.

Okazało się, że pierwszoklasistka Maja Duraj jest córką mojego ucznia Jonasza Duraja. Od razu ją polubiłam.

Jonaszu, pozdrawiam Cię serdecznie. Pamiętam, że byłeś bardzo sympatycznym uczniem. I zawsze dobrze Cię wspominam. Ale, niestety,  nie przepadałeś za poezją Białoszewskiego.

Do klasy 1c chodzi także Paulina Cieślik, siostra naszego absolwenta Łukasza. (pamiętamy wszyscy jego niezwykły występ taneczny na Młodych Talentach). Nie zdążyłam zapytać, czy Paulina także tańczy. Miło było ją poznać.

To fantastyczne, że norwidowskie tradycje rodzinne zostały zachowane.

***

 Dorota Pustelnik i Vanessa Grodzka uczyły się na korytarzu jakiegoś trudnego przedmiotu, chyba matematyki.

***

I spotkałam także Błażeja Nosala. Chyba urósł w czasie wakacji. Mam nadzieję, Błażeju, że nadal będziesz wspierał szkolne uroczystości jako energiczny techniczny.

***

Pozdrawiam wszystkich.

Reklamy
Opublikowano pozdrowienia, uśmiech, życie szkoły | Otagowano , , , , , , , , | 2 Komentarze

Marysia i Sara – absolwentki z 3a 2018, 7 września

Zawsze lubiłam ten moment, kiedy po wakacjach przychodzili do szkoły nasi absolwenci i opowiadali, co się u nich dzieje. A ja przekazywałam informacje na blogu.

Teraz, kiedy już nie pracuję w Norwidzie, jest to prawie niewykonalne.

Tym bardziej cieszę się, że spotkałam dzisiaj nasze absolwentki z tego wspaniałego rocznika 2018, tegoroczne maturzystki.

 

Trudno uwierzyć, że Sara Sieńska i Marysia Wójcik skończyły już naszą szkołę. W pierwszej klasie wyglądały tak samo. W ogóle się nie starzeją.

Czegóż się o nich dowiedziałam?

Marysia Wójcik będzie się uczyła w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach.

W czasie wakacji pracowała w E.Leclercu na kasie oraz w pubie na stadionie. Nie miała czasu na odpoczynek.

Sara Sieńska dostała się na filologię angielską – język biznesu – na Uniwersytecie Śląskim.

W czasie wakcji także pracowała na kasie w E.Leclercu (Agnieszka Kozak  również).

Sara i Marysia razem z dziewczętami z klasy (taka jest siła norwidowskiej przyjaźni)  odbyły krótką wakacyjną podróż: pojechały samochodem do Pragi.

Sara powiedziałaPraga to bardzo ładne miasto, chcę tam wrócić, ale nie samochodem. Marysia powiedziała –  Praga jest piękna, ale nie powinno się tam jechać autem. (ciekawe dlaczego?)

Zapytałam o miłe szkolne wspomnienia.

Marysialekcje niemieckiego, geografii i polskiego. Saralekcje polskiego, francuskiego i angielskiego.

Poprosiłam o dobre rady dla maturzystów.

Sarawszyscy przed maturą bardzo się martwią, a gdy jest już po wszystkim, to okazuje się, że nie było tak źle. Marysianie warto się stresować przed maturą. Są ważniejsze rzeczy.

 

Dziewczęta pozdrawiają wychowawczynię Magdalenę Michalak-Urbańczyk, pana Piotra Klimzę, pana Adama Loskę, panią Danutę Brzezińską, pana Krzysztofa Buczka, panią Magdalenę Jankowską, panią Paulinę Jaworską. Oraz całą klasę 3a 2018.

Trochę się zmartwiły, że nie spotkały swoich nauczycieli.

A wtedy…

 

…jak na zawołanie pojawiła się pani Magdalena Michalak-Urbańczyk i serdecznie uścisnęła się ze swoimi kochanymi uczennicami.

——————-

Na zakończenie dodam jeszcze taką historyjkę –

w tamtym roku w bibliotece pojawił się, nie wiadomo skąd, śliczny świąteczny kubeczek. Potem okazało się, że należał do Sary, która zgodziła się, żeby tam przez jakiś czas pozostał. Przez długie lata w bibliotece nic nie zginęło. W tamtym roku ktoś zabrał kubeczek Sary i nie oddał. Jedyny przedmiot, który zaginął.

————–

Bardzo się cieszę, że Was dzisiaj spotkałam, dziewczęta. Wszystkiego dobrego życzę.

 

Może inni absolwenci napiszą coś o sobie?

Opublikowano absolwenci ku pamięci, pozdrowienia, studia, uśmiech, wspomnienie | Otagowano , , | Dodaj komentarz

nowa pani w bibliotece, 6 września

Powiem szczerze, chciałam, aby nowa pani w bibliotece była stara, brzydka, gruba i w ogóle okropna. Pod każdym względem gorsza ode mnie.

 

A tu taka niemiła niespodzianka!

Pani Alina Czarnota jest młoda, ładna, szczupła, sympatyczna i kompetentna.

Ma tylko jedną wadę – nie chodziła do Norwida. Za to ukończyła LO w Katowicach i studiowała bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim.

Pani Alina ma teraz bardzo dużo pracy. Przypomnijcie sobie  przenoszenie książek przed remontem – jak długo to trwało, ile silnych osób wzięło w tym udział. Teraz wszystko musi zostać uporządkowane.

Mam nadzieję, że nowa pani z biblioteki znajdzie wielu pomocników.

Pani Alina powiedziała – bardzo mi się podoba w tej szkole. Zapraszam wszystkich do biblioteki. Przyznała się też, że po prostu lubi swoją pracę.

Biblioteka to wspaniała przestrzeń do życia. Wiem coś o tym.

Życzę nowej pani bibliotekarce wielu pięknych chwil w norwidowskiej bibliotece.

Opublikowano biblioteka, nauczyciele | Otagowano | 2 Komentarze

moja kochana szkoła, 9 września

Od dłuższego czasu czuję się nieswojo, tak jak pewien Franciszek ze skeczu, który wymyśliłam parę lat temu (Franciszka zagrał niezapomniany Artur Sroga, obecnie ksiądz).

Podejrzewałam, że ma to coś wspólnego ze szkołą, którą w tym roku opuściłam. Spędzałam w niej tyle czasu, że pewnie była moim drugim domem.

Postanowiłam pójść na odwyk od szkoły. Nie myśleć o niej, nie chodzić tam, nie wspominać. Nie pozwolić, żeby mi się przyśniła. Nawet na rozpoczęcie roku nie poszłam.

Ale dzisiaj wybrałam się tam w sprawie urzędowej. Wyobraziłam sobie to tak – wejdę, załatwię sprawę i wyjdę. Taki był plan – wejdę i wyjdę.

Ale się nie udało.

 

Z daleka było widać, że najpiękniejsza w Tychach szkoła jest artystycznie opakowana w folię. Czyli remont nadal trwa.

 

Przed wejściem spotkałam moje młode koleżanki, które z radością za chwilę przestąpią progi szkoły i zobaczą się z uczniami na lekcjach.

Pani Nikoletta Krasodomska wróciła w tym roku nareszcie do pracy. Na pewno przygotowała już różne trudne sprawdziany z geografii.

Pani Alicja Pośpiech kontynuuje swoje pedagogiczne pasje, ucząc przedsiębiorczości i wypełniając obowiązki nauczyciela wspomagającego.

 

Gabinet dyrekcji i sekretariat na razie funkcjonują w pomieszczeniu dla administracji.

Dyrekcja w starym składzie – pani dyrektor Małgorzata Leszczyńska-Kloc i pani wicedyrektor Miłosława Szewczyk. Jak widać na zdjęciu – dyrekcja jest wypoczęta i przygotowana na nowe pedagogiczne wyzwania.

Panowie woźni –  Sławomir Cyran i  Krzysztof Rdzanek mają teraz chyba najwięcej roboty w związku ze szkolnym remontem.

 

Odwiedziłam bibliotekę, moje utracone królestwo.

A tam zaraz wpadł Michał Nowak z jakimś starym obrazem – nowym eksponatem do szkolnej izby śląskiej. Ucieszyliśmy się bardzo nawzajem z tego spotkania.

Nadal mi się wydaje, że Michał jest podobny do Mateusza Szymkowiaka.

 

Za chwilę przyszło więcej osób z 3c, tej klasy pełnej fantazji i różnorodnych talentów. Serce zabiło mi żywiej na ich widok. Oni są już w klasie maturalnej?

Pani Ewa Kubas w nowej stylizacji – legginsy i tunika – fajnie.

Na zdjęciu jest również nowa pani bibliotekarka. Ale o niej napiszę osobno.

 

Julia Hantulik powiedziała, że mnie oprowadzi po szkole. Przyjrzałam się naszej gwiazdeczce szkolnej i dostrzegłam, że Julia jest dużo szczuplejsza niż przed wakacjami. Nie wiem, czy to pochwalam. Ale i tak Julia zawsze mi się podoba.

Julia przesyła pozdrowienia panu Piotrowi Klimzie i ks. Mariuszowi Nitce.

Ściany w szkole mają obecnie szlachetny szary kolor. Wcześniej były żółte i przypominały o słońcu, plaży i wakacjach.

Na tle szarej ściany każdy będzie o wiele bardziej interesujący i barwny niż w rzeczywistości. No, chyba że się ubierze na szaro, wtedy wtopi się w szarość ściany.

 

Zajrzałam do paru sal lekcyjnych.

Pan Michał Glenszczyk z właściwym sobie entuzjazmem prowadził zajęcia w 2c. Tak, to są już drugoklasiści. Tacy piękni po wakacjach.

 

Maturzyści z 3a na lekcji fizyki – patrzą takim rozumnym wzrokiem na trudne działania. A przy tablicy uśmiechnięta Karolina Bryś. Myślałam, że może zarapuje. A Kuba Maćkowiak i Marcin Pełka zatańczą do rytmu. Ale, niestety, nie.

 

Przed szkołą ktoś postawił butelkę z coca-colą. Ale nie widziałam nigdzie pana Piotra Rosiaka.

 

Razem z Julią Hantulik trafiłam na lekcję religii. Prowadził ją ks. Mariusz Nitka. Analizował z uczniami z 3c fragmenty Biblii o stworzeniu świata i pierwszych ludzi. Było to dla mnie bardzo ciekawe.

Warto zwrócić uwagę na salę konferencyjną, w której odbywały się zajęcia. Ze względu na remont szkoły młodzież chodzi na probostwo. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

 

Gdy wracałam do domu, spotkałam norwidowską dziewczynę w czerni. Facet z plakatu aż westchnął z zachwytu na jej widok. Tak wyglądała dzisiaj Dominika Żybura.

Czasem przyjdę do szkoły jednak.

Opublikowano Bez kategorii, moda norwidowska, na lekcji, nauczyciele, piękna szkoła, pozdrowienia, takie sobie uwagi, uśmiech, życie szkoły | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

absolwentka Aneta, 4 września

Uśmiechnęła się do mnie młodziutka dziewczyna w niebieskiej sukience. Przypomniała mi, że uczyłam ją polskiego.

Tak, to Aneta Kaczorowska, obecnie Aneta Świerczyńska.

Powspominałyśmy klasę, do której chodziła. Lubiłam tam uczyć. Wychowawczynią była  pani Maria Bielas. Matematyki uczyła pani Joanna Botor, a biologii pani Miłosława Szewczyk.

Aneta jest nauczycielką. Uczy biologii i przyrody w SP nr 36. Powiedziała, że wybrała kierunek studiów pod wpływem lekcji z panią Miłosławą. Nasza absolwentka jest także nauczycielem wspomagającym.

Z rozmowy wynikało, że Aneta bardzo lubi swoją pracę. Wcale się nie dziwię. Zawsze uważałam, że zawód nauczyciela jest wspaniały.

Aneta pozdrawia panie Marię Bielas, Miłosławę Szewczyk, Joannę Botor, Małgorzatę Leszczyńską-Kloc oraz pana Henryka Reja.

——————

To była taka miła rozmowa. Aneta jest sympatyczną i ciepłą osobą – wiadomo, z Norwida.

Cieszę się bardzo z tego spotkania, z tego, że  moja uczennica opowiedziała o sobie. Pozdrawiam Cię serdecznie, Anetko.

Opublikowano absolwenci ku pamięci, pozdrowienia, spotkania | Otagowano , | Dodaj komentarz

Kuba M., 4 września

Któż to idzie? To nasz trzecioklasista Kuba Maćkowiak. W zielonej bluzie i zielonej czapce z daszkiem.

Kuba powiedział – dzisiaj był pierwszy dzień w szkole, taki z lekcjami.

Ale Kuba nie wydawał się zmęczony, a nawet uśmiechnął się czarująco.

Przesyła pozdrowienia swojemu bratu Maćkowi.

———————–

Jakubie, cieszę się bardzo, że Cię spotkałam. Wydawało mi się, że przez całe wakacje będziesz odpoczywał po żywiołowej zorbie, jaką tańczyłeś na koniec roku szkolnego. Twoja energia była wtedy wyjątkowo  nieokiełznana.

Ale dzisiaj stałeś tak spokojnie.

Opublikowano pozdrowienia, spotkania, uśmiech | Otagowano | Dodaj komentarz

szczęśliwego nowego roku szkolnego 2018/2019

Wszystkim norwidowcom życzę wspaniałego roku, pełnego nauki i miłych wydarzeń.

Mój nowy rok będzie teraz płynął zupełnie innym rytmem.

Wzięłam sobie do serca słowa z kabaretowej piosenki Młodych Panów  – „życie za krótkie jest, by pracować, bo życiem trzeba się delektować”.

 

Za oknem śpiący gołąb na cieniutkiej gałęzi.

A ja sobie siedzę i piję herbatę. Powinnam się cieszyć, że nareszcie uciekłam od szkolnego rygoru. A jednak czegoś mi żal…

Pozdrawiam wszystkich szczęśliwców, którzy spotkają się w naszej szkole.

————

Dopisane później – ten gołąb siedzi na kablu, a nie na gałęzi. Coś mi się rano przywidziało.

Opublikowano życzenia | Dodaj komentarz