przesłuchania do konkursu Młode Talenty 2019, 24 – 25 stycznia

24 i 25 stycznia (czwartek i piątek) odbyły się przesłuchania do norwidowskiego konkursu Młode Talenty 2019.

 

Gdy codziennie przychodziłam do pracy, to nie zwracałam uwagi na wizerunek patrona szkoły. Teraz zawsze na niego patrzę.

 

Organizatorki konkursu – panie Grażyna Piwowarczyk i Magdalena Michalak-Urbańczyk – do komisji przesłuchującej artystów w czwartek zaprosiły panią Alinę Czarnotę.

 

W piątek towarzyszyła im córeczka pani Grażyny – Zosia, która żywo reagowała na kolejne występy.

Miło mi donieść, że na konkurs zgłosiły się osoby niezwykle utalentowane. Niektóre z nich znamy już z tamtego roku. Dominowały występy muzyczne, ale będzie również taniec, recytacje oraz sztuczki magiczne.

1 marca w Teatrze Małym czeka nas prawdziwa artystyczna uczta.

Reklamy
Opublikowano młode talenty | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

studniówka 2019 – filmy, 19 stycznia

Studniówki są do siebie podobne, a jednak każda jest w jakiś sposób inna.

Rozpoczęcie tegorocznej studniówki przypadło w udziale Emilce Roj i Kubie Maćkowiakowi. Prezentowali się pięknie i we wstępie zapowiedzieli występ pani dyrektor. Pani Małgorzata Leszczyńska-Kloc przygotowała się solidnie do swojej wypowiedzi. Dowiedzieliśmy się co to jest studniówka, po co jest i do czego zmierza.

Następnie maturzyści podziękowali dyrekcji, wychowawcom i wszystkim nauczycielom za trud, jaki włożyli w edukowanie naszej młodzieży. Podziękowali również rodzicom za zorganizowanie studniówki.

Po raz kolejny pani Magdalena Michalak-Urbańczyk usłyszała na studniówce „Sto lat” oraz odebrała kwiaty i życzenia urodzinowe, bo właśnie 19 stycznia obchodzi swoje urodziny i to się nie zmienia. Śpiewali wszyscy, a życzenia i komplementy wygłosili Klaudia Golda i Jacek Starzyński.

Na salę wjechał stolik z kieliszkami wypełnionymi szampanem. Wszyscy mężczyźni ruszyli ławą po kieliszki dla siebie i swoich pięknych partnerek w pięknych balowych sukienkach. Wzniesiono toast.

Poloneza czas zacząć. Tańczyły kolejno klasy a, b, c. Tak jak należy. W ostatniej polonezowej parze 3c tańczyli ze sobą pani Jolanta Wilkosz i pan Michał Glenszczyk. W kuluarach szeptano, że wszystkie klasy wykazały się niezwykłym utanecznieniem i wyjątkową finezją figur tanecznych, ale wyróżniała się choreografia poloneza 3c. Wspomnę jeszcze, że przy tańcu 3b na chwilę przed zakończeniem zamilkła muzyka, ale tancerze świetnie sobie poradzili i zaśpiewali sami brakujące takty.

Nadszedł moment niezwykły – polonez nauczycielski, w którym tańczą uczniowie z nauczycielami. Kto w tym roku dostąpił tego zaszczytu i zatańczył z gronem pedagogicznym? Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam i nie pomyliłam nazwiska ani osoby.

Zamieszczam te informacje dla potomnych –

pani Małgorzata Leszczyńska-Kloc i Eryk Dorywalski; pani Miłosława Szewczyk i Piotr Gołosz; pani Katarzyna Haberka i Filip Kulczyk; pani Jolanta Wilkosz i Miłosz Kandzia; Sandra Świeczak i pan Szymon Szewczyk; pani Joanna Botor i Marcin Pełka; Julia Hantulik i pan Piotr Klimza; pani Magdalena Jankowska i Jakub Maćkowiak; Julia Futerska i pan Michał Glenszczyk; pani Mariola Domider i Błażej Nosal; Aleksandra Kaczmarska i pan Maciej Gruchlik; pani Alicja Pośpiech i Mateusz Nowok; pani Joanna Sobieska i Mateusz Krzyżowski; pani Nikoletta Krasodomska i Michał Orkiszewski;  Anna Długajczyk i pan Marek Dąbrowski

Wszystko nagrałam, zobacz tutaj – film 1: rozpoczęcie i polonezy

A potem rozpoczęły się tańce. Warto zobaczyć jak nasza młodzież świetnie się bawi, jakie ma poczucie humoru. Zachwyciło mnie to, że Oliwia Urban, pomimo poważnej sportowej kontuzji, nie zrezygnowała ze studniówki i tańczyła, siedząc na wózku, a partnerował jej Kuba M.

 

film 2: jest zabawa

film 3: zabawa trwa

film 4: po północy

film 5: jest noc, jest moc

film 6: bez retuszu

film 7: zorba show

Uprzedzam, że niektóre filmy, ze względu na muzykę, mogą być zablokowane w niektórych krajach (np. USA i Chiny).

Został mi jeszcze jeden krótki filmik do zrobienia.

Wyszłam ze studniówki o drugiej w nocy. Skończyła się możliwość nagrywania kamerą i aparatem fotograficznym, ale to nie znaczy, że urwał mi się film.

Gdy byłam w szatni, słyszałam jak nasi balowicze śpiewają chórem jakieś pieśni, ale słów nie pamiętam.

—————-

Studniówka nie powinna być najpiękniejszym wieczorem w życiu człowieka, bo znaczyłoby to, że już nic lepszego w przyszłości  się nie wydarzy.

Wystarczy się dobrze bawić i zachować miłe wspomnienia.

Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie.

Opublikowano film, studniówka, uśmiech, youtube | Dodaj komentarz

studniówka 2019 na zdjęciach, 19 stycznia

Na norwidowską studniówkę trzeba było pojechać do Goczałkowic-Zdroju i odnaleźć Karczmę Kuban. Chyba nikt nie miał z tym problemu – wszyscy trafili na balową salę.

 

Na studniówce należy pamiętać, że od samego wejścia wszyscy będą bacznie obserwowani, fotografowani i filmowani. Trzeba się uśmiechać i udawać, że wszystko jest OK.

 

Przyjechałam wcześniej, żeby zrobić zdjęcia naszym pięknym trzecioklasistom, kiedy jeszcze są pełni oczekiwań i nie do końca wiedzą, co się wydarzy.

Trafiłam na próbę poloneza 3b. Wszystkie klasy miały taką mozliwość, a nawet dyrekcja przećwiczyła polonezowe kroki przed wielkim występem.

 

Jest czas, aby rozejrzeć się po sali  i przyjrzeć się swoim koleżankom i kolegom w balowej odsłonie. Wszyscy pamiętają, że należy przyjąć odpowiednią pozę, bo ktoś na pewno robi zdjęcia.

 

Po wstępnej ocenie rzeczywistości wiadomo już, że  nasi uczniowie oraz ich goście wyglądają fantastycznie, niecodziennie.

Do szkoły na zajęcia raczej tak nie przychodzą.

 

Całe towarzystwo zasiadło za stołami. Nastąpiło oczekiwanie na rozwój wydarzeń.

Gdyby norwidowcy zdali maturę tak wspaniale jak wyglądali na studniówce, nasza szkoła zdobyłaby najwyższą średnią w Polsce.

Dziewczęta wybrały na ten wieczór sukienki długie i krótkie. Niezdecydowane wystąpiły w kreacjach  krótkich z przodu, ale za to  długich z tyłu (odwrotnie chyba się nie nosi). Dominowały eleganckie ciemne kolory, ale cieszyły także oko czerwienie i szafiry. Można było zobaczyć fasony w stylu królewny Śnieżki, Izabeli Łęckiej oraz w stylu filmowego wampa. Makijaże w stopniu lekkim, zdecydowanym albo mocnym. Uczesania swobodne lub włosy spięte, koafiury proste albo skomplikowane niebotycznie.

Chłopcy pokazali się w garniturach i modnych fryzurach.

 

Studniówkowa kadra nauczycielska stanęła na wysokości zadania. Pod każdym względem.

Jeżeli chodzi o dodatki do pięknych strojów, to zwróciłam uwagę na futrzaną etolę pani Alicji Pośpiech, czerwone szpilki pani Jolanty Wilkosz oraz rękawiczki do łokcia pani Miłosławy Szewczyk.

 

Zdjęcia na pamiątkę. Wnuki po latach będą mówiły – nasi dziadkowie tak wyglądali na swojej studniówce.

 

Obowiązkowo – uczniowie stają do zdjęcia ze swoimi nauczycielami.

 

Na balu pojawili się nasi absolwenci – Kuba Piątek (towarzyszył Kasi Noculak) oraz Dawid Biela (w parze z Martą Tetiuk). Naprawdę, miło było ich znowu zobaczyć.

Dawid studiuje na Politechnice Śląskiej a Kuba w Cieszynie zgłębia tajniki grafiki komputerowej.

Wychowawca Piotr Klimza z wielką sympatią przywitał swoich uczniów. Rozmawiali na różne tematy.

 

Dużo się działo na studniówce. Tutaj dziewczęta chwalą się czerwonymi podwiązkami. Tak nakazuje tradycja.

 

Najlepsze światło jest zawsze w toalecie.

Podziwiałam piękne sukienki Emilki Roj i Sandry Świeczak.

Dowiedziałam się, że Emilka wygrała miejski konkurs fotograficzny. Gratulacje!

 

Dziewczęta miło spędzały czas przy stole, na którym ustawiono małą fontannę z czekolady. Obok na talerzach leżały pianki i winogrona. Tak, to było miłe miejsce.

O tańcach i hulankach – w następnym wpisie.

Opublikowano absolwenci ku pamięci, studniówka, uroczystość | 4 Komentarze

morsy na Paprocanach i inne zimowe historie

Nie da się ukryć, że często robię sobie długie spacery na Paprocany. Zawsze jest ciekawie. Nie piszę o tym zbyt często, bo nie chcę nikogo zanudzić opisami zmieniającej się przyrody. A poza tym chodzę nad jezioro w czasie, kiedy wszyscy porządni ludzie pracują albo się uczą (no, chyba, że mają na drugą zmianę).

 

Znowu podziwiałam śnieżne i lodowe przestrzenie, Dostrzegłam nawet jakieś ślady – wyglądało to tak, jakby kaczki tańczyły na lodzie. Zwróciłam uwagę na ciemne i łyse drzewa.

A zaraz potem…

 

… wydawło mi się, że wzrok płata mi figle. Po pomoście biegał mężczyzna w samych kąpielówkach. A zimno było dzisiaj, temperatura minusowa.

Podeszłam bliżej.

 

Powtarzałam po drodze „to niemożliwe, przecież jest zimno”.

Po raz pierwszy w życiu zobaczyłam na żywo ludzi, którzy się hartują na śniegu i w lodowatej wodzie (w przeręblu albo w przerębli – obie formy poprawne).

Dowiedziałam się, że dzięki morsowaniu jest im ciepło i nie chorują. Kąpią się w zimie na Paprocanach  najmniej raz w tygodniu. Teraz w niedzielę o 10:00 będzie taki zlot morsów z okolicy (podobno tydzień temu było ponad 80 osób).

Mężczyźni uśmiechali się, wyglądali na zadowolonych – po kąpieli biegali jeszcze. Myślę, że promują zdrowy styl życia.

Namawiali do naśladownictwa.

Naprawdę ich podziwiam, ale nie zdecydowałam się. Może w lecie.

Miło mi, że zgodzili się na zdjęcia.

 

Pod wpływem spotkanych morsów  postanowiłam, że jednak zrobię coś szalonego, jak na mnie.

I położyłam się na śniegu. Tak na chwilę.

 

Niedaleko mojego domu gołębie walczyły o przetrwanie. Wyszarpywały sobie skórki chleba.

Opublikowano takie sobie uwagi, uśmiech | Dodaj komentarz

informacje różne

 1.

Opracowałam kolejny film z przeszłości. Zobacz – tutaj. Dwa lata temu szkolna grupa wolontariacka przygotowała przedstawienie świąteczne dla dzieci ze świetlicy środowiskowej. Ja nagrałam tylko jedną z prób, ale podobno efekt ostateczny był niezwykle udany.

To było tak niedawno, a wydaje się, że minęło już sto lat.

 

2.

Teraz, kiedy mam więcej czasu wolnego, postanowiłam oglądać jakiś serial. Wybrałam „Policjantki i policjanci”, bo przypadkowo obejrzałam jakiś odcinek i uznałam, że jest pokrzepiający i spokojny, pomimo tytułu.

Okazuje się, że jedną z głównych ról gra Honorata Witańska – norwidowska absolwentka.

Żałuję, że nie oglądałam tego serialu wcześniej.  Postać, którą gra nasza absolwentka, bardzo mi się podoba. Niestety, w jednym z ostatnich odcinków – ginie.

————–

Tutaj przemawia na jubileuszu naszej szkoły.

 

3.

6 stycznia poszłam do kościoła franciszkańskiego.

Przed wejściem płonęło ognisko, przy którym ludzie piekli kiełbaski.

Nieco dalej można było oglądać zwierzęta z „żywej szopki”. Największą sympatią cieszył się osiołek. Każde dziecko chciało go pogłaskać.

W środku podziwiałam niezwykłą stajenkę – całe Betlejem.

Podobał mi się plakat z informacją, że Jezus narodzi się w Tychach.

 

4.

Lubię wcześnie wstawać. Zawsze jest szansa, że zobaczę malowniczy wschód słońca. Ten był wyjątkowy.

 

5.

Szary dym romantycznie płynący z kominów elektrociepłowni to tylko para wodna. Podobno.

 

6.

Najpierw wszyscy narzekają, że nie ma śniegu.

Potem pada śnieg i wszyscy są z tego powodu zdziwieni. Potem biadolą, że śniegu jest za dużo.

Dzieci się cieszą – jeżdżą na sankach i lepią bałwany.

 

7.

Jezioro w Paprocanach  zamarzło. Śnieg iskrzy się w słońcu.

 

8.

Kiedyś myślałam, że nie lubię zimy. Myliłam się.

Dzisiaj na Paprocanach całe jezioro przysypane śniegiem. Krajobraz przypominał stare biało-czarne filmy.

Przed kawiarnią przy stole siedzą cztery bałwanki.

 

9.

Zainteresowało mnie, dlaczego pod niektórymi drzewami śnieg jest żółty. I dowiedziałam się –  kwitnie olcha i rozrzuca żółty pyłek.

Opublikowano absolwenci ku pamięci, film, niebo, takie sobie uwagi, uśmiech, youtube | Otagowano | Dodaj komentarz

zima, 5 stycznia

Niespodziewanie, jak zwykle, nadeszła prawdziwa zima.

 

Gdy przyszłam w odwiedziny do rodziny (rym niezamierzony), przez okno podziwiałam trzy bałwanki. Domyślałam się, że ulepiły je dzieci, które obok pracowały nad czwartym bałwankiem.

 

To nasza absolwentka Agnieszka Dobroszek oraz jej  dzieci – Jagoda i Tymek – są autorami śniegowych postaci.

Agnieszka bardziej wygląda jak starsza siostra niż mama.

W liceum jej wychowawczynią była pani Barbara Marzec

Swoje norwidowskie czasy nasza absolwentka wspomina z sympatią.

 

Miło było patrzeć na pracę przy tworzeniu czwartego bałwanka. Chodziło o to, aby powstała cała rodzina – mama, tata i dwoje dzieci.

Widzimy wśród bałwanków wyraźne zróżnicowanie względem wzrostu i nakrycia głowy.

 

——————————–

 

Trochę dalej powstawał następny bałwanek, którego twórców nie znam.

Wydaje mi się, że jest to postać w stylu punkowym (ale mogę się mylić).

 

Niedaleko mojego bloku stanęły takie śnieżne postacie.

 

Wschody i zachody słońca nadal są zachwycające.

 

A jezioro paprocańskie nie zamarzło pomimo niskiej temperatury.

 

A było już pokryte lodem na początku grudnia.

Opublikowano absolwenci ku pamięci, niebo, Tychy | Otagowano | Dodaj komentarz

święta w Tauberbischofsheim

Na święta wyjechałam do Tauberbischofsheim.

 

Miasto było świątecznie przystrojone, ale bez przepychu.

Wieczerza wigilijna jest tutaj dosyć skromna – Niemcy preferują sałatkę ziemniaczaną i kiełbaski. Ale my zachowaliśmy polską tradycję.

 

W kościele  podziwiałam stajenkę.

Na pasterce wierni zajęli tylko 1/3 kościoła, a uroczystość rozpoczęła się o 22:30.

Śpiewa się inne kolędy. Rozpoznałam jedynie „Cichą noc” czyli „Stille Nacht”. O tej pieśni dużo mówiono, ponieważ obchodzi właśnie 200 lat.

W czasie świąt w telewizji można było obejrzeć filmy z Heintje, dziecięcą gwiazdą, który obecnie jest już po sześćdziesiątce. Grał zawsze chłopca o złotym sercu i wzruszał wszystkich swoim anielskim śpiewem.

 

Po raz pierwszy  byłam tutaj w zimie. Nie padał śnieg, raczej wszędzie szaro. Zieleniła  się trawa na zdjęciu przymocowanym do ściany budynku.

W restauracji wietnamskiej (bardzo tutaj popularnej) obok śmiejącego się Buddy stała wystrojona choinka.

 

W czasie powrotu do domu często wydawało się, ze względu na górzysty teren, że wjeżdżamy w chmury.

Przez cały tydzień nie korzystałam z komputera i nie miałam dostępu do Internetu. I to wcale nie było takie złe.

Opublikowano niebo, życie prywatne | Dodaj komentarz