tęcza pod stołem, 27 kwietnia

Parę dni temu, wczesnym rankiem,  zrobiłam sobie spacer po mieszkaniu.

Felicjan Dulski z dramatu Zapolskiej odbywał swoje spacery naokoło stołu, więc ja jestem od niego trochę lepsza.

Dotarłam do komputera. Schyliłam się, żeby go włączyć.

I wtedy zobaczyłam niezwykłą tęczę pod stołem.

Po prostu zaniemówiłam. Tęcza przesuwała się i stawała się coraz bledsza, aż w końcu całkiem zniknęła.

Na parapecie stoi akwarium z roślinkami i slońce, „przechodząc” przez nie, tworzy tęczę. W szkole mówi się o rozszczepieniu światła. Czasami warto się uczyć.

——————

Dopisane później.

Przypomniało mi się omawianie „Pana Tadeusza” na lekcji polskiego. W księdze „Zamek” jest taki fragment –

Pod nim błyszczała w kratach reszta szyb wybitych,
Łamiąc promienie wschodu w tęczach rozmaitych.

Było też wytłumaczenie, że stare, zniszczone szyby działają jak pryzmat rozszczepiający światło.

Teraz widzicie, jakim  dobrym obserwatorem był Adam Mickiewicz – mówiłam uczniom.

Ten wpis został opublikowany w kategorii takie sobie uwagi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „tęcza pod stołem, 27 kwietnia

  1. Łukasz Janowski pisze:

    To świetny przykład na to, że znajomość przyrody, nauka, nie czyni świata mniej pięknym. Chociażby tutaj: znajomość fizycznych podstaw powstawania tęczy nie sprawia, że mniej zachwycamy się różnokolorową wstęgą.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.