spotkanie z pisarką Gabrielą Anną Kańtor w Orionie, 31 stycznia

Na zaproszenie pani Magdy Tymczak do Oriona przyjechała pisarka Gabriela Anna Kańtor, autorka trzech książek. Niedługo zostanie wydana następna.

Wiemy już, że jej ulubionym kolorem jest fiołkowy – okładki jej książek utrzymane są właśnie w tej tonacji.

 

Pani Gabriela Anna to osoba niezwykle miła i sympatyczna.

Podejrzewam, że jej ulubionym wzorem na sukienkach są kropki.

Wiem na pewno, że chodziła do Kruczka. Niestety.

Ale jej córka ukończyła naszego Norwida.

 

Czytelnicy przygotowują się do spotkania. Można zrobić sobie herbatę, zjeść ciasteczko i porozmawiać.

Pani pisarka z przyjemnością bierze udział w rozmowach. Żadnego piedestału ze sobą nie przyniosła.

 

Zróbmy sobie razem zdjęcie!

W tej imprezie wzięły udział aż cztery Anny.

 

Pani Magda przywitała pięknie panią Gabrielę Annę Kańtor. Tym razem oficjalnie.

Dowiedzieliśmy się, że osoba, która miała prowadzić spotkanie, zachorowała. Co postanowiła pisarka? Uznała, że sobie poradzi sama.

Byłam ciekawa, jak zaprezentuje się autorka powieści „Koronki z płatków  śniegu”, „Tańcząc na czubkach palców”, „Ławeczka księżnej Daisy”.

 

To był bardzo dobry pomysł. Pani pisarka potrafi ciekawie opowiadać.

Gabriela Anna Kańtor jest tyszanką. Wyprowadziła się z naszego pięknego miasta dobrych parę lat temu, ale Tychy pojawiają się w jej książkach.

Zawsze marzyła o pisaniu. I w końcu zaczęła pisać. Powiedziała – debiutowałam dosyć późno, ale poczułam się naprawdę bardzo szczęśliwa, kiedy wydawnictwo mg (z lampką) przyjęło moją pierwszą książkę. 

A potem zostały wydane następne powieści. Już trzecia z nich miała twardą okładkę, co było powodem do dumy.

Najważniejszym tematem wypowiedzi pani Gabrieli była postać księżnej Daisy, którą fascynuje się od dziecka. Z płomieniem w oczach oponowała przeciwko filmowi i serialowi Filipa Bajona, który przedstawił Daisy niezgodnie z prawdą historyczną.

Usłyszeliśmy, że Daisy była wyjątkową osobą, niekoniecznie dlatego, że piękna. Była wyczulona na ludzką biedę i krzywdę – założyła szkołę dla koronczarek, szkołę dla kalekich dzieci, w czasie I wojny pracowała jako sanitariuszka. I, oczywiście, dużo więcej dobrych uczynków ma na swoim koncie.

Gdyby ktoś wtedy wstał i powiedział coś złego o Daisy, to pewnie zostałby przez panią Gabrielę skazany na bolesne tortury.

Pan Ryszard Kańtor naraził się już swojej żonie, wiele razy pytając, dlaczego w książce „Ławeczka księżnej Daisy” nie ma zdjęcia jej męża. Zawsze słyszy odpowiedź – bo nie zasłużył. 

Opowieść o księżnej pani pisarka zakończyła słowami „była tak dobra, jak była piękna”. Zacytowała wypowiedź osoby, która znała księżnę osobiście.

 

Tak wielkie zaangażowanie emocjonalne pani Gabrieli Anny sprawiło, że słuchaliśmy jej opowieści z zapartym tchem.

Pani Ania Bejnarowicz wypowiedziała się o twórczości naszego gościa – przeczytała jej książki z ogromnym zainteresowaniem. Powiedziała – podobały mi się rozwiązania formalne, nietypowa kompozycja.

A potem podziwialiśmy przepiękną koronkową zakładkę wykonaną przez jedną z czytelniczek pani pisarki.

 

I nastąpiła niezwykła chwila. Usłyszeliśmy parę szczegółów dotyczących nowej książki pod obiecującym tytułem „Śląski Kopciuszek”. Mam nadzieję, że szybko zostanie wydana. Autorka zdradziła nam, że bohaterami będą Karol Godula i jego wychowanka.

 

Pani Magda Tymczak podziękowała pani Gabrieli za przepiękną opowieść. Pisarka zaszczepiła w nas sympatię do księżnej Daisy. Zmusiła nas, żebyśmy ją polubili!

 

Pani Gabriela Anna Kańtor podpisuje książki. Każdy chce mieć z nią zdjęcie. Następują przytulania i pocałunki. Gorąca atmosfera się zrobiła. A rozgrzała ją wcześniej właśnie pani pisarka.

Szczególne są rozmowy pani pisarki Gabrieli Anny z panią pisarką Anną Piróg. Jej spotkanie autorskie odbędzie się 18 lutego o 17:30 w Orionie. A poprowadzi je pani Anna Bejnarowicz.

 

Mąż pani Gabrieli bardzo ją wspiera w czasie spotkań z czytelnikami. Przygotowuje zdjęcia, nagrywa.

Pan Ryszard powiedział o żonie – ja pierwszy odkryłem jej talent.

Poznali się w naszym tyskim Kruczku. I tak zostali razem. I to jest piękne.

————-

 

Jestem w trakcie czytania powieści „Koronki z płatków śniegu”. Bohaterka otrzymała przepis na pizzę od swojego kolegi Krzyśka Kańtocha. Ja też mam ten przepis od niego.

To książka, w której pojawiają się prawdziwe osoby, prawdziwe miejsca i bohaterowie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii artysta, klub orion, literatura, spotkania, zainteresowania i pasje i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „spotkanie z pisarką Gabrielą Anną Kańtor w Orionie, 31 stycznia

  1. Gabriela anna Kańtor pisze:

    To był piękny i inspirujący wieczór, ale to głównie dzięki Wam, Gościom niezwykłej Magdy Tymczak z klubu Orion oraz dzięki… obecności samej księżnej Daisy 😉
    Pani Uleńko, pani zdjęcia są niezwyczajne, niecodzienne, różnorodne, cudne. Dziękuję serdecznie za Pani relację i życzliwość. Do zobaczenia następnym razem! W maju wychodzi „Śląski Kopciuszek”, więc z panią Magdą zaprosimy na spotkanie znów jesienią.
    PS. Uwielbiam kropki 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.