spotkanie z podróżnikiem Krzysztofem Nowakowskim w Mediatece, 13 stycznia

Psie zaprzęgi – to temat absolutnie mi obcy. Miałam szansę czegoś się dowiedzieć na tym spotkaniu.

 

Podróżnik i pisarz Krzysztof Nowakowski jest już obecny, rozmawia z panią Katarzyną Kurasiewicz. Dowiedziałam się potem, że rozmowa z nim była wyjątkowo ciekawa.

 

Publiczność zajmuje miejsca, a wśród niej pani Anna Bejnarowicz (norwidowska nauczycielka). Przychodzi na wszystkie ciekawe imprezy w Tychach. A niektóre z nich sama organizuje.

 

Pani Katarzyna Kurasiewicz przedstawiła naszego gościa. Z jej słów wynikało, że bardzo jest zainteresowana podróżami psim zaprzęgiem i chętnie posłucha opowieści na ten temat.

 

Pan Krzysztof Nowakowski nawiązał od razu nić porozumienia ze słuchaczami. A była to solidna nić, która ani razu się nie zerwała.

Chętnie odpowiadał na wszystkie pytania. Zaskoczyło mnie to, że publiczność była zorientowana w temacie.

Pan Krzysztof jest maszerem, czyli osobą prowadzącą psi zaprzęg. W Bydgoszczy, gdzie mieszka, od trzech lat nie było śniegu, więc jeździ za koło polarne, aby realizować swoją pasję.

Na pytanie o początki swoich podróży psim zaprzęgiem, odpowiedział – Musiałem zawsze mieć jakiś cel do realizacji. Byłem sportowcem, alpinistą. Musiałem z tego zrezygnować i wtedy żona wymyśliła psy, a potem był zaprzęg, Wiele czytałem o takich wyprawach. I tak zeszliśmy na psy.

Jego psy są najczęściej rasy alaskan husky i zdobywa je dzięki adopcji. Jest wielu nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy nie potrafią się tymi psami opiekować i oddają je do schroniska.

Nasz gość wspaniale opowiadał o swoich psach. Mówił:

W pracy z psami zaprzęgowymi najważniejsze są psy. One muszą mieć przyjemność z biegania.

-Psy mogą przebiec 100 kilometrów w 6 godzin, potem  muszą odpoczywać. W czasie wyprawy w ciągu trzech dni przejechaliśmy ok. 500 kilometrów.

-Para psów w zaprzęgu musi się lubić.

Psy nie cierpią demokracji, uwielbiają zamordyzm. Słuchają lidera pewnego siebie.

 

Dzięki prezentacji zdjęć mogliśmy podróżować z panem Nowakowskim. Smagał nas zimny powiew wiatru i zasypywał śnieg.

Podróżnik z czułością opowiadał o swoich psach weteranach.

Wspominał niezwykle mądre liderki zaprzęgów: Zuzę i Henię. Zuza samodzielnie odnalazła właściwy szlak w czasie wyprawy. –Było mi wstyd, że zwątpiłem w jej umiejętności – powiedział.

Henia potrafi skorygować błędne (czasami) polecenia swojego pana (kiedy mówi on”w prawo”, to ona wie, że chciał powiedzieć „w lewo”).

Krzysztof Nowakowski podsumował swoją wypowiedź – Psy są mądrzejsze od ludzi. tak naprawdę to one kierują zaprzęgiem.

I jeszcze dodał – Nie wierzę w przyszłość tego sportu. Jest coraz cieplej.

 

Wszyscy chętni mogli kupić książki pana Nowakowskiego: „23 kilometr” oraz „Lapońską przygodę Mai” i otrzymać autograf. A potem zrobić sobie zdjęcie z podróżnikiem – pisarzem, tak jak pani Anna Bejnarowicz.

 

Pani Katarzyna Kurasiewicz po prostu musiała mieć indywidualne zdjęcie z panem Krzysztofem.

Inni poszli za jej śladem. Zdjęcie z pisarzem to piękna pamiątka na zawsze. Małgorzata Rosicka, norwidowska absolwentka również tak uważa.

 

Zdjęcia dla Mediateki wykonywała pani Maria Bisztyga, która bardzo lubi organizowane tutaj spotkania z ciekawymi ludźmi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii czytanie, literatura, mediateka, podróże, spotkania, zainteresowania i pasje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.