absolwentka Monika, 25 listopada

Dzień był szary i mglisty jak w skandynawskich kryminalach.

Nagle dostrzegłam  piękną dziewczynę, która świeciła wewnętrznym blaskiem. Chciało się na nią patrzeć.

 

I nagle dziewczyna uśmiechnęła się do mnie.

Bo to była Monika Porębska, norwidowska absolwentka i moja uczennica.

Monika wyszła na spacer ze swoim przesympatycznym psem Rebusem, którego przygarnęła ze schroniska.

Powspominałyśmy szkolne czasy. Byłam wychowawczynią klasy humanistycznej 3e, do której chodziła Monika. To była klasa! Maturę z polskiego zdali najlepiej w szkole!

Warto zajrzeć do sztambucha, który wtedy przygotowałam (strony można powiększyć). Uczniowie rysowali swoje portrety i pisali coś o sobie. Monika zacytowała Kazimierza Wierzyńskiego „Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną”.

A przy okazji dowiedziałam się, że mąż Moniki chodził do LO nr 3.

 

Ale najważniejsza wiadomość jest taka – Monika niedługo urodzi swoje dziecko. Ludowy przesąd mówi, że córka odbiera urodę mamie. W przypadku Moniki nie ma o tym mowy, więc pewnie będzie syn.

Monika pozdrawia swoje koleżanki z klasy – Anetę Przyłucką (obecnie Rejman), Sandrę Wasielke i Karinę Mąkosę.

Moniko, życzę Ci dużo szczęścia. Zapomniałam zapytać jakie nosisz obecnie nazwisko.

Ostatnio spotkałyśmy się pięć lat temu. Zobacz tutaj.

Ten wpis został opublikowany w kategorii absolwenci ku pamięci, spotkania i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.