poetka Sława Sibiga, 18 października

Na wernisażu pana Jerzego Czapnika, o którym pisałam wcześniej, spotkałam panią Sławę Sibigę. Zwróciłam na nią uwagę, ponieważ trzymała w ręku bukiet złotych liści, i pomyślałam, że bardzo to pasuje do zdjęć, które oglądaliśmy.

Pani Ania Bejnarowicz, wskazując na panią z bukietem liści, powiedziała – to jest Sława Sibiga, pisze haiku. Wiesz, że jej teksty drukowali nawet w Japonii? 

Te wszystkie informacje zrobiły na mnie duże wrażenie, ale najbardziej – nazwisko Sibiga. Dosyć dawno temu uczyłam w Norwidzie Grzegorza Sibigę i zapamiętałam go jako sympatycznego i mądrego chłopaka. Pisał sensowne wypracowania.

Zebrałam się na odwagę, podeszłam do pani Sławy i zapytałam – Czy pani syn chodził do Norwida? Wydawało mi się to raczej niemożliwe, bo pani wyglądała zbyt młodo.

I co się okazało? Tak, to była mama Grzegorza.

Porozmawiałyśmy o czasach norwidowskich, o synu i uczniu (wtedy) Grzegorzu.

 

Następnym tematem była pasja poetycka pani Sławy. Powiedziała, że jest minimalistką i być może dlatego pisze haiku. Otrzymałam w prezencie tomik wierszy z dedykacją. Tak, takie rzeczy się zdarzają.

 

Zbiór haiku nosi tytuł „Ślad na księżycu”.

Za zgodą autorki wybrałam jeden tekst, ale był to trudny wybór, więc dorzucam drugi.

zimowy księżyc
w zapomnianym ogrodzie
skrzą się badyle

Księżyc jest motywem przewodnim tekstów z tego tomiku, jak łatwo się domyślić.

Może czytać i rozmyślać nad tą poezją  należy przy blasku księżyca?

Pani Sława wyraża myśli w sposób subtelny i wyrafinowany. Tworzy krajobrazy, które jednocześnie ukazują stany duszy człowieka. Gdyby ktoś chciał dokładnie przekazać sens trzywersowego haiku z tomiku (rym zamierzony) to musiałby zapełnić wiele stron.

Zwraca uwagę opracowanie graficzne tomiku, którym zajęła się pani Gabriela Kiełczewska – Słowikowska. Jestem zachwycona korelacją tekstu i rysunku. Dowiedziałam się też, że pani Gabriela zna język japoński i jest utalentowana artystycznie.

Dodam jeszcze, że pani Ania Bejnarowicz nie może przeżałować, że pani poetka Sława Sibiga nie pojechała do Japonii, chociaż ją tam zapraszano.

Pozdrawiam wszystkich.

Ten wpis został opublikowany w kategorii artysta, osiągnięcia, Tychy, zainteresowania i pasje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.