w szkole, 20 maja

Czasami przychodzę do mojej pięknej szkoły, do Norwida.

 

Na korytarzu spotkałam maturzystkę Karolinę Bryś. Właśnie zmierzała w kierunku sali  na maturę z fizyki. Jeżeli Karolina wybrała do zdawania fizykę, to na pewno jest z tego przedmiotu świetnie przygotowana i zda egzamin tak dobrze jak rapuje.

W stroju maturalnym Karolina wygląda zjawiskowo. I niezwykle grzecznie.

Po maturze wybiera się na studia politechniczne.

 

Przy wejściu (lub wyjściu – jak kto woli) siedzi pan  woźny Krzysztof Rdzanek. Zawsze można z nim sympatycznie pogadać.

 

Przed szkołą błyszczy piękna norwidowska kałuża.

 

Niespodziewanie spotkalam jeszcze panią Jolantę Wilkosz, która właśnie zmierzała ku szkole. Ostatnio spędzała czas na maturach i powiedziała, że czuje się nieco zmęczona.

W ciemnych okularach  norwidowska polonistka wygląda bardzo tajemniczo.

A ja zatęskniłam za czasami (nie tak dawnymi), kiedy pracowałyśmy razem.

—————–

Nie mogę zrozumieć, jak to się dzieje, że matury w Norwidzie odbywają się jak co roku, a mnie tam nie ma. To niedopuszczalne!

Pozdrawiam wszystkich.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii matura, moda norwidowska, nauczyciele, piękna szkoła, spotkania, takie sobie uwagi i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.