absolwentka Dominika z klubu „Zdrowie”, 13 lutego

Postanowiłam coś zmienić w swoim życiu. Przypomniałam sobie, że lata temu chodziłam na siłownię (przez siedem lat, trzy razy w tygodniu) i bardzo to lubiłam.

Tej mojej dawnej siłowni już nie znalazłam, ale za to trafiłam do klubu Zdrowie.

A tam…

…spotkałam naszą absolwentkę, a także moją uczennicę.

Dominika Sowińska obecnie nosi nazwisko Stawarska. Jest współwłaścicielką klubu, a prywatnie zajmuje się swoimi córkami – Amelią i Matyldą.

Pamiętam Dominikę jako niezwykle sympatyczną i ciepłą osobę z przepięknym uśmiechem. I to się nie zmieniło. Uczyła się także bardzo dobrze.

Przypomniałyśmy sobie, że Dominika zdawała maturę w 1994 roku razem ze swoją niezapomnianą klasą 4d. Jej wychowawczyniami były pani Barbara Pytlarz i pani Anna Niziuk, matematyki uczył najpierw pan Włodzimierz Trlik a potem pani Emilia Czapla. Ja byłam w tej klasie panią od polskiego. Dobrze wspominam ten czas.

Dominika powiedziała – mam wielki sentyment do Norwida. Pozdrawiam całą moją klasę 4d 1994. Z niektórymi osobam do tej pory utrzymuję kontakt.

Rozmowa z Dominiką była  krzepiąca. Ale pojawiły się też w niej bardzo smutne akcenty. Dowiedziałam się, że w tamtym roku w maju zmarła koleżanka z klasy – Lucyna Picho. To naprawdę bardzo przygnębiające, kiedy umierają nasi uczniowie.

Dominika bardzo dobrze znała naszą norwidowską polonistkę Anetę Swobodę. Powiedziała – jeszcze do mnie to nie dotarło, że ona nie żyje. Była taką wspaniałą osobą.

Tak, to prawda.

 

Dominika oprowadziła mnie po siłowni i zaprezentowała sprzęt, na którym mogłam ćwiczyć. Pokazała jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, żeby przypadkiem nie zrobić sobie krzywdy.

Bardzo mi się tu podoba. Z miesięcznym karnetem  można przychodzić codziennie i przebywać tak długo jak się chce. Ważne jest też, że  to miejsce przeznaczone dla rodzaju żeńskiego.

Każda osoba znajdzie coś dla siebie, bo oprócz siłowni są inne możliwości rekreacji. Warto zajrzeć tutaj.

 

Dowiedziałam się, że klub istnieje już 27 lat. Zazwyczaj Dominikę można spotkać na basenie, gdzie uczy małe dzieci (już nawet trzymiesięczne) pływać.

Cieszę się, że spotkałam naszą absolwentkę i znalazłam fajne miejsce do ćwiczeń.

—————-

Gdy zobaczyłam jak ćwiczą młode dziewczyny, które tu przychodzą, to od razu się zmęczyłam. Ale myślę, że po jakimś czasie moja kondycja się poprawi i może nawet dobiegnę do odjeżdżającego trolejbusu bez zadyszki. Na razie jest z tym kiepsko.

Ten wpis został opublikowany w kategorii absolwenci ku pamięci, zainteresowania i pasje i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.