małe sensacje w poniedziałek, 4 lutego

Przez chwilę, wczesnym rankiem, byłam dzisiaj w szkole.

 

Ucieszyłam się bardzo, że budynek stoi na miejscu. Dzisiaj – otulony śniegiem.

Rozłożysta lipa przed szkołą wygląda jak sen o zimie. Ciekawe, ile kilogramów śniegu muszą udźwignąć jej gałęzie.

 

Pan woźny Krzysztof Rdzanek odgarnia śnieg i wcale nie narzeka.

 

Przy wejściu spotkałam trzecioklasistkę Alicję Błaszczyk. Jak to miło zobaczyć znajomą (a do tego ładną i sympatyczną) buzię. Ala uczyła się angielskiego i pokrzepiała się poranną kawą albo herbatą (nie wiem na pewno).

Alicja powiedziała, że studniówka była fajna i ludzie bawili się do rana. Natomiast matura próbna, która niedawno się odbyła, już nie budzi zachwytu. Rzadko się zdarza, żeby było odwrotnie.

 

Już wcześniej zwróciłam uwagę na ciekawą inicjatywę biblioteczną: bingo czytelnicze. To projekt długofalowy, łączący się z wieloma korzyściami. Nie dość, że przeczyta się ciekawe, wybrane przez siebie, książki, to jeszcze można za to dostać porządną ocenę z polskiego.

Gratuluję pani Alinie Czarnocie pomysłu.

 

———————————-

Uwielbiam zimę.

Dzisiaj na Paprocanach spotkałam takiego brzydkiego bałwanka. Dokleiłam mu uszy i zmieniłam nos. I, moim zdaniem, wygląda lepiej.

To taki projekt: metamorfoza.

Ten wpis został opublikowany w kategorii biblioteka, takie sobie uwagi, uśmiech i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.