święta w Tauberbischofsheim

Na święta wyjechałam do Tauberbischofsheim.

 

Miasto było świątecznie przystrojone, ale bez przepychu.

Wieczerza wigilijna jest tutaj dosyć skromna – Niemcy preferują sałatkę ziemniaczaną i kiełbaski. Ale my zachowaliśmy polską tradycję.

 

W kościele  podziwiałam stajenkę.

Na pasterce wierni zajęli tylko 1/3 kościoła, a uroczystość rozpoczęła się o 22:30.

Śpiewa się inne kolędy. Rozpoznałam jedynie „Cichą noc” czyli „Stille Nacht”. O tej pieśni dużo mówiono, ponieważ obchodzi właśnie 200 lat.

W czasie świąt w telewizji można było obejrzeć filmy z Heintje, dziecięcą gwiazdą, który obecnie jest już po sześćdziesiątce. Grał zawsze chłopca o złotym sercu i wzruszał wszystkich swoim anielskim śpiewem.

 

Po raz pierwszy  byłam tutaj w zimie. Nie padał śnieg, raczej wszędzie szaro. Zieleniła  się trawa na zdjęciu przymocowanym do ściany budynku.

W restauracji wietnamskiej (bardzo tutaj popularnej) obok śmiejącego się Buddy stała wystrojona choinka.

 

W czasie powrotu do domu często wydawało się, ze względu na górzysty teren, że wjeżdżamy w chmury.

Przez cały tydzień nie korzystałam z komputera i nie miałam dostępu do Internetu. I to wcale nie było takie złe.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii niebo, życie prywatne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.