Łucyje – 13 grudnia

Film – tutaj.

Mieszkam na Śląsku, ale nigdy nie słyszałam o tym święcie. Wiedziałam tylko, że św. Łucja jest wyjątkowo popularna w Szwecji.

Michał Nowak przypomniał śląską tradycję, za co jestem mu wdzięczna. Powiedział, że jego babcia miała na imię Łucja, dlatego ten dzień, 13 grudnia, jest dla niego ważny ze względów sentymentalnych i rodzinnych. Poza tym kocha śląskie obyczaje i broni ich przed zapomnieniem.

 

Ola Miszkurka przywitała wszystkich i zapowiedziała wystąpienie pani dyrektor. Małgorzata Leszczyńska-Kloc  przyznała, że nie zna się na śląskich tradycjach. Słyszała nazwy potraw wigilijnych, takich jak siemieniotka, moczka, ale nie wie co to jest. Cieszy się, że w szkole działa Izba Regionalna, że spotykają się Gryfne Ślonzoki. Powiedziała, że duszą śląskich działań w Norwidzie jest Michal Nowak.

Gryfne Ślonzoki wystąpiły w składzie – Julka Futerska, Martyna Cichoń, Klaudia Danielczyk, Wiktoria Witas, Magda Durok, Dawid Góralczyk, Mateusz Durok oraz najmłodsze – Emilka i Kornelka Janikówny.

 

Na pięciolecie działania Gryfnych Michał zaprosił zespół Bojszowianie. Występują oni od wielu lat (o ile dobrze pamiętam, istnieją juz 57 lat) i są znani ze swoich koncertów, a także często nagradzani.

Taki zasłużony, doceniony przez odbiorców i dorosły zespół wystąpił z młodzieżową grupą Gryfne Ślonzoki. To było po prostu piękne.

Michał powiedział, że chciałby, aby jego zespół rozwinął się i przetrwał tak długo jak zespół naszych gości. Bardzo podziękował im za przybycie i możliwość wspólnego śpiewania.

Grali i śpiewali razem pieśniczki smutne i wesołe.

 

Michał i Dawid w roli Karlików, którzy dziołchy całowali w Rybniku.

 

Publiczność śpiewała razem z artystami. Wprowadzono trochę tańca – Michał porwał z publiczności Karolinę i Julię, dołączyły Gryfnioczki.

Pani Jolanta Wilkosz oraz pani Alicja Pośpiech świetnie się bawią.

 

Wszyscy się rozhulali przy znanej piosence „Szła dzieweczka do laseczka”. Pani Jolanta Wilkosz i Zuzia dołączyły do zespołu. Zaraz po nich została przyprowadzona pani dyrektor. Publiczność klaskała, podnosiła się z krzeseł, kołysała się do rytmu. Nawet nasza ekipa techniczna pomachała rękami. Niespodziewanie na środek wysżły dwie fajne śląskie babeczki i zatańczyły tak, że iskry poszły.

 

Bojszowianie przynieśli Gryfnym Ślonzokom prezenty. Były to: książka o dokonaniach zespołu Bojszowianie i śpiewnik. Michał pięknie podziękował.

 

Na akordeonie zagrał Mateusz Durok i otrzymał wielkie brawa.

 

Michał powiedzial parę słów o torcie, którym zostaną poczęstowani wszyscy obecni.

Ale dopiero po wykładzie pani etnolog.

 

Pani Agnieszka Szymula nawiązała do sprawy tortu – rozumiem, że wykład ma być krótki?

Pani Agnieszka mówiła o obyczajach wigilijnych na ziemi pszczyńskiej. Swoją prelekcję uzupełniła prezentacją multimedialną.

Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Powinno się od 13 grudnia obserwować pogodę – jaka będzie pogoda w tym dniu, taki będzie cały styczeń, 14 grudnia – luty…

Słuchaliśmy z zainteresowaniem  o potrawach wigilijnych i pustym miejscu zostawionym dla samotnego wedrowca albo dla bliskiej osoby, która w tym roku zmarła.

Nie wszystkie obyczaje przetrwały do naszych czasów – Łucyje w białych sukienkach nie chodzą po domach.

Michał podziękował pani Agnieszce za udział w naszej śląskiej uroczystości.

Pani Agnieszka Szymula uśmiechnęła się i powiedziała – gratuluję mamie Michała takiego syna, a pani dyrektor takiego ucznia. Michał od dawna interesuje się tematyką śląską. Pamiętam, że jako uczeń gimnazjum powiedział, że chciałby mieszkać w domu z czerwonej cegły i żeby jego żona chodziła w kieckach.

Poznaliśmy marzenia Michała. Powinien jeszcze chcieć zostać górnikiem.

 

Ola i Michał poprosili przedstawicieli Bojszowian, aby opowiedzieli o potrawach wigilijnych, które przynieśli na norwidowskie spotkanie.

A potem złożyli zebranym życzenia świąteczne. Każdy mógł wziąć opłatek i przełamać się z innymi.

 

Nastąpiła chwila magiczna. Wszyscy składali sobie życzenia płynące prosto z serca.

Na pewno przez okna sali gimnastycznej zaglądały anioły.

 

A potem trzeba było posprzątać.

Ale to jeszcze nie koniec tego dnia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii artysta, uroczystość, ważne wydarzenia, życie szkoły. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.