za chwilę Łucyje – 13 grudnia

Przez ostatnie lata 13 grudnia kojarzył mi się jednoznacznie z wprowadzeniem stanu wojennego w 1981 roku.

Tym razem było inaczej. Zostałam zaproszona na uroczyste zakończenie Dni Śląskich w Norwidzie.

Wiadomo, kto wymyślił tę imprezę. Pewien Michał N.

 

Szkoła przywitała mnie  świątecznie. Z daleka widać było wystrojoną, kolorową choinkę.

 

W bibliotece podziwiałam bałwanka ułożonego z książek oraz panią bibliotekarkę Alinę Czarnotę w sukience w paski.

 

Pani dyrektor Małgorzata Leszczyńska-Kloc witała gości. Wybrała wizerunek elegancki z nutą nonszalancji.

Kuba Maćkowiak przygotowuje się do pracy fotoreporterskiej.

 

Na stołach ustawionych na korytarzu można było podziwiać kartki świąteczne i książki -przeznaczone na sprzedaż.

A także potrawy wigilijne i  ciasteczka. Najpyszniejsze były kruche orzeszki z kremem.

Odnalazłam potem panią, która upiekła ciasteczka – orzeszki i zapytałam o przepis. Usłyszałam, że robi się to normalnie – kruche ciasto i krem orzechowy. I jeszcze trzeba mieć specjalne orzeszkowe foremki.

 

Z sali obok dobiegł mnie głośny śpiew. Nie było innej możliwości – musiałam tam zajrzeć.

Co zobaczyłam? Wspólnie śpiewały dwa ludowe zespoły: Bojszowianie (nasi goście) i Gryfne Ślonzoki. Trwała właśnie próba prowadzona przez szefów obu grup.

 

Dotarłam w końcu na salę gimnastyczną. Na miejscu była już ekipa techniczna w składzie – Błażej Nosal, Filip Kulczyk i Michał Orkiszewski. Wszyscy z 3b. Prezentowali się niezwykle fachowo.

Przy drabinkach stanęły w eleganckiej czerni Ola Miszkurka i Julia Hantulik. Ola będzie dzisiaj zapowiadała. A Julia? Powiedziała – tak sobie przyszłam. Niemożliwe, po prostu niemożliwe, że Julia nie występuje.

 

Wśród gości wiele sławnych osób. Dostrzegamy panią Alicję Pośpiech, kórej towarzyszy śliczna córeczka Zuzia.

Zajęli miejsca nasi absolwenci Joanna i Tadeusz Rozmusowie – poznali się właśnie w Norwidzie, chodzili do jednej klasy i od tej pory są razem.

Za nimi miejsce zajęła trzecioklasistka Karolina Wiaderek.

 

Z boku na stoliku pysznił się wielki tort z cukierni Maszkieteria. Z napisu wynikało, że zespół Gryfne Ślonzoki obchodzi swoje pięciolecie.

 

Na scenę (powiedzmy) wyszli nasi artyści, ale jeszcze dogadują różne sprawy. Chyba Michał ich dyscyplinuje.

Przychodzą nadal zaproszeni goście. W błękitnym żakiecie uśmiecha się pani etnolog Agnieszka Stachula. Pani wicedyrektor Miłosława Szewczyk przygląda się uważnie temu, co się dzieje. Mama Michała czeka cierpliwie.

Pobiegła gdzieś pani Jolanta Wilkosz, opiekunka Gryfnych. Tyle spraw trzeba dopilnować.

 

Ola Miszkurka przywitała wszystkich zebranych i zapowiedziała panią dyrektor Małgorzatę Leszczyńską-Kloc.

Zaczęło się.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii artysta, moda norwidowska, o jedzeniu, uroczystość, ważne wydarzenia, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.