pan Marian na sportowo, jak zwykle

Dzisiaj był bardzo piękny dzień. Mnóstwo ludzi wybrało się na spacery – pieszo, na rowerach, a nawet na hulajnogach.

 

Na Paprocanach spotkałam legendarnego norwidowskiego wuefistę – pana Mariana Pielota.

Był już po niezłym treningu na rowerze. Uśmiechnięty i zadowolony z życia.

Powiedział, że ostatnimi czasy nie biega. Swoje już przebiegał. Dowiedziałam się, że musiałby jeszcze przebiec 2 tysiące 300 km, bo tyle brakuje mu do 120 tys. kilometrów. Mógłby wtedy mówić, że trzykrotnie obiegł równik.

Pan Pielot zachwalał sportowy tryb życia.

Muszę wziąć z niego przykład. Może kiedyś mi się uda.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii nauczyciele, spotkania, uśmiech i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.