małe sensacje w poniedziałek, 13 sierpnia

Tak się złożyło, że musiałam dzisiaj pójść do Norwida. Stoi na swoim miejscu.

Ale z daleka można dostrzec, że coś się tutaj dzieje  –  kopczyki piasku, jakieś pręty i inne elementy tworzą swoisty krajobraz przed budynkiem.

W środku trwa gorączkowa praca nad upiększaniem szkoły.

Po prostu remont totalny.

 

Na przystanku spotkałam dwie piękne dziewczyny w kolorowych letnich sukienkach. Okazało się, że jedziemy tym samym trolejbusem i wysiadamy w tym samym miejscu.

Pani Grażyna Piwowarczyk z córeczką Zosią wybrały się na słoneczny spacer, a może także na zakupy.

 

—————-

Zdradzę tajemnicę – przez pomyłkę włożyłam dzisiaj sukienkę tyłem do przodu i tak poszłam na miasto. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło. Zorientowałam się dopiero po wyjściu ze szkoły.

Na szczęście nikt mi się jakoś badawczo nie przyglądał. A pani Grażyna Piwowarczyk (bo jej o tym powiedziałam) w dobroci serca uspokajała mnie słowami – nie przejmuj się, tego nie widać. Mnie wystarczyło, że ja wiem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii moda norwidowska, piękna szkoła, spotkania, uśmiech i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.