małe sensacje w czwartek, 24 maja

Pani Magdalena Jankowska przyszła dzisiaj do szkoły w niezwykłej bluzeczce, na której widniały czerwone maki.

Biblioteczne kwiatki w doniczkach spojrzały z zazdrością.

 

Julia Hantulik, Ola Miszkurka i Karolina Wiaderek wymyśliły  ciekawą zabawę w bibliotece  – wybierały książkę, podawały numer strony, numer wersu i czytały odpowiedni fragment.  W ten sposób otrzymywały wróżbę na dzisiejszy dzień.

Dołączyłam się do tej zabawy. Z „Kordiana” wyszło mi coś o jedzeniu bażantów. Absolutnie bez sensu.

 

Odwiedził nas maturzysta Dawid Biela. Powiedział – przychodzenie do szkoły, kiedy nie ma już lekcji, jest bardzo przyjemne.

Wszyscy kochają szkołę, kiedy nie trzeba się uczyć. Taki paradoks.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii biblioteka, moda norwidowska, takie sobie uwagi, uśmiech, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.