matura pisemna z biologii, 10 maja

Matury odbywają się według ustalonego harmonogramu. Były już egzaminy z polskiego, z matematyki (rozszerzona podobno bardzo, bardzo trudna), z angielskiego.

Wróciłam do szkoły dopiero na maturę z biologii.

W Norwidzie to był żeński egzamin – zgłosiły się przede wszystkim dziewczęta z biol-chemu oraz jeden chłopak z tejże klasy.

Przybyli też absolwenci, ale nie tak licznie jak w tamtym roku. Podoba mi się, że walczą.

 

Żeby wejść na salę, należy wylosować miejsce i podpisać się na liście obecności. Obowiązkowo trzeba mieć ze sobą dokument tożsamości.

 

Przewodniczącą komisji nadzorującej egzamin była w tym dniu pani Alicja Pośpiech.

 

Teraz można odszukać swoją ławkę i trochę ponarzekać.

Może są trochę blade, może niewyspane, ale dziewczyny z Norwida i tak wyglądają w porannym słońcu wyjątkowo uroczo.

 

Nikodem Greguła jako jedyny mężczyzna z tego rocznika wybrał biologię.

 

Maturzyści na sali zachowują się trochę jak na raucie – stoją w grupkach, rozmawiają. Trudno przeoczyć fakt, że prezentują się bardzo pięknie.

 

Pani  dyrektor Małgorzata Leszczyńska-Kloc przyniosła na salę arkusze maturalne i  przystąpiono do procedury sprawdzenia kopert i przeliczenia arkuszy. Wszystko w porządku – powiedzieli uczniowie.

 

Zdjęcie pełne poezji. Pani dyrektor pewnie wyjaśniłaby aspekt fizyczny tego zjawiska i powiedziałaby coś o soczewkach…

Wygląda to tak, jakby pani dyrektor zdobyła kryształową kulę w Tańcu z Gwiazdami.

 

Julia Kijas zajmuje się otwieraniem okien. Malowniczo wygląda na tych drabinkach.

 

Jeszcze parę chwil luzu, wykorzystanych na spotkania towarzyskie.

 

Nasza absolwentka Kasia Jasnowska nadal wygląda jak modelka. Widać, że cieszy ją dzisiejszy dzień.

 

Na chwilę przyszła pani wicedyrektor Miłosława Szewczyk. Nie okazuje tego, ale jest przejęta maturą z biologii – chciałaby, aby jej uczennice zdały jak najlepiej.

 

Nagle wszyscy usiedli na swoich miejscach. Zrobił się porządek. Niektórzy bardzo się stresują.

 

W komisji nadzorującej są trzy absolwentki Norwida – pani Alicja Pośpiech, pani Joanna Botor i pani Anna Psiuk (kiedyś Anna Szybiak). Tylko ja chodziłam do innego liceum.

Teraz maturzyści usłyszą, co mogą mieć na maturze, jeszcze raz pani przewodnicząca przypomni, że należy wynieść wszystkie telefony.

Zaraz się zacznie. Powodzenia.

Podobno to był trudny egzamin.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii matura, moda norwidowska, ważne wydarzenia, zainteresowania i pasje i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.