ostatni dzień maturzystów – jeszcze potem, 27 kwietnia

Sztuka wymaga ofiar. Smyczek od skrzypiec, na których tak pięknie grała Karolina Piwoń, spadł na podłogę. Nie nadaje się już do użytku.

Michał Nowak powiedział, że podziwia wszystkie dziewczyny i kobiety, które chodzą w butach na wysokich obcasach. On ma już zdecydowanie dosyć. Wybiera męskie sportowe obuwie.

 

Pani Alicja Pośpiech powiedziała – nie wyobrażam sobie szkoły bez Karoliny i Olka.

Szkoła bez Karoliny Jagody i Olka Maciejowskiego? Niemożliwe!

 

Delegacja z 3a odwiedziła swojego trzeciego wychowawcę – pana Piotra Klimzę.

 

Delegacja z 3a ustami Oli Nęckiej wypowiedziała miłe słowa o prowadzonym przeze mnie tymże blogu. Zrobiło mi się ciepło na sercu.

 

Wychowawca  Piotr Klimza z dumą niesie kolorowy kolaż – podarunek od serca, ofiarowany przez trzecioklasistów z 3b.

 

Delegacja z 3c przyszła z podziękowaniem do swojej polonistki Magdaleny Michalak-Urbańczyk. A ona powiedziała – to są moi wspaniali humaniści.

 

Kasia Niemcewicz i Kuba Piątek – eleganccy i uśmiechnięci – wychodzą ze szkoły. Stają się piękną metaforą przejścia ze szkolnej rzeczywistości do normalnego świata.

 

Mężczyźni w maturalnych garniturach to wspaniały widok. Kamil Wiktor, Mikołaj Jach, Krzyś Biolik na szczycie schodów stają się symbolem zwycięstwa nad szkołą. A w towarzystwie pana Sławka Cyrana czują się bezpiecznie.

 

Z jakimż wdziękiem Iza Sulima i Marta Mazur prezentują się na szkolnym korytarzu. Korytarz ze smutkiem sobie uświadomił, że teraz zdecydowanie rzadziej będzie je widywał.

 

To gdzie się umawiamy? – powiedział do koleżeństwa z klasy Dawid Biela.

 

To historyczny moment. Najbardziej utytułowana maturzystka Joasia Domżał wychodzi ze szkoły. Jak ona uniesie takie wyróżnienie na swoich szczupłych ramionach? Wiadomo, jest z Norwida – da radę.

 

A w pokoju nauczycielskim można było się delektować tortami, będącymi podarunkiem od 3b. Wszyscy nauczyciele zapomnieli o dietach odchudzających.

Pytam z rozpaczą  i nadzieją – kto przygotowuje takie wyjątkowo przepyszne ciasta?

 

Pani Magdalena Michalak-Urbańczyk od swoich uczniów z 3a otrzymała (między innymi) prezent sentymentalny – dwa zdjęcia oprawione w antyramkę. Bohaterką zdjęć jest pani Urbńczyk – na pierwszym jako maturzystka ze swoją klasą, na drugim jako polonistka i wychowawczyni z 3a. Pod spodem cytat z jej wypowiedzi „…w moim wymarzonym niebie też przychodziłabym do szkoły i też uczyłabym polskiego…”

 

Ostatnim uczniem wychodzącym w tym dniu ze szkoły był Marek Buczko. I siedział sobie jeszcze na ławeczce przed szkołą. I rozmyślał. Może trochę żałował, że coś się kończy.

 

A w nocy to świecił taki księżyc, że maturzyści mogli się uczyć do egzaminów przy zgaszonym świetle.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii niebo, takie sobie uwagi, uśmiech, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.