kierunek Kielce, 24 kwietnia

Autorem tego wpisu jest pan Piotr Klimza. Dziękuję za  świetną relację i zdjęcia.

Zaczniemy od zdjęć z krótkimi dialogami.

 

zdjęcie 1.

P.K. -Dokąd jedziemy?
J.S. -Nie wiem, przed siebie…

zdjęcie 2.

P.K. -Ty… widzisz to?
A.S. -O Boże! Nie wierzę…

zdjęcie 3.

A.S. -A jednak!
P.K. -I jak ci z tym?

zdjęcie 4.

A.S. -Brrrr , zimno 😉

 

A teraz sprawozdanie z wycieczki – 

 

24 kwietnia 2018 roku wybrałem się z grupą klasy 2a na wycieczkę na Kielecczyznę. Wraz z panią Joanną Strycharz pełniliśmy funkcje opiekunów wycieczki, a organizatorem była Ola Kaczmarska, która świetnie sprawdziła się w tej roli.

Już na samym początku było rewelacyjnie.
Sandra Świeczak przygotowała mi wyborny prowiant: 2 grahamki z pomidorem, mozzarellą i bazylią. Pycha! A to był dopiero miły początek. W czasie drogi słuchaliśmy ulubionych kawałków, nie tylko uczniów, ale także moich i Asi. Niektórzy mogliby pomyśleć, że my nauczyciele też potrafimy być niegrzeczni. Ale muzyka raczej nas
jednoczyła, niż dzieliła, i umilała czas w busie, który mknął drogą 78. W czasie drogi rozmawialiśmy o pracy, podróżach, filmach i muzyce.

Razem z panią Strycharz odkryliśmy, że oboje lubimy zdrapki, ryzyko i duże pieniądze. Nasze szczęście wypróbowaliśmy w trakcie przerwy na stacji benzynowej. Okazało się że wygraliśmy po 5 zł. ;-)))

Po 3h jazdy dotarliśmy do Chęcin. Zwiedziliśmy tam Zamek Królewski. Na miejscu zwiedzaliśmy skarbiec, podziwialiśmy widoki z wież, a także dałem się nawet zakuć w dyby i zamknąć w klatce błaznów 😉 Pomyślałem sobie, że średniowiecze to jedak nie moja bajka 😉

Następnie udaliśmy się do Kielc, gdzie przespacerowaliśmy się wzdłuż ulicy Sienkiewicza. Moje wrażenie było bardzo pozytywne.
Zrewitalizowana ulica Sienkiewicza – centrum miasta – tętniła życiem, nie przypominała tej sprzed 10 lat, podczas mojej ostatniej wizyty w tym mieście. Tam zjedliśmy też obiad i ruszyliśmy dalej, w kierunku Kadzielni.

Kadzielnia to miejsce wyjątkowe, szczególnie dla speleologów, archeologów i geologów. Jest to wyrobisko, po części wypełnione wodą.
Razem z przewodnikiem zwiedzaliśmy jaskinie, podziwiliśmy kalcyty iinne formacje skalne, których nazw już nie jestem w stanie przytoczyć. Ciekawe były szczątki roślin i zwierząt, zachowane w wapieniach oraz nietoperz, który drzemał nad naszymi głowami.

Po zwiedzaniu udaliśmy się w kierunku busa. Droga powrotna trwała nieco dłużej ze względu na korki. Dzięki panu Bogusiowi (kierowcy) dojechaliśmy bezpiecznie i zadowoleni wróciliśmy do domu.

 

——————–

Dużo się działo na tej wycieczce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii magiczne zdjęcia, uśmiech, wycieczka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.