książek oddawanie, 11-18 kwietnia

Nadszedł czas oddawania książek do szkolnej biblioteki. Wiadomo, jeżeli ktoś wypożyczył książki, to powinien je oddać. Logiczne.

W kwietniu powyższa informacja dotyczy naszych trzecioklasistów, którzy, przed zakończeniem swojego roku szkolnego, muszą się rozliczyć ze szkołą i zdobyć podpisy na tzw. obiegówce.

Książki można oddawać na różne sposoby. Niektórzy przynoszą wszystkie książki od razu, inni sprawdzają, co tak właściwie mają na karcie, szukają. Przychodzą powiedzieć, że nigdy takiej książki nie widzieli, ale potem najczęściej gdzieś ją znajdują.

 

Agnieszka Bociek, Monika Rosołowska, Julia Kijas i Wiktoria Koska przybyły jako żeński kwartet.

 

Mikołaj Jach miał sporo książek na koncie, więc przychodził parę razy z kolejnymi tomami, najczęściej z historii. Zazwyczaj towarzyszyli mu koledzy z klasy – Krzyś Biolik i Patryk Mertus.

 

Bartek Skutecki przyszedł samotnie i powiedział, że przed maturą czuje się bardzo zmęczony.

 

Dziewczęta z 3c pojawiały się kolejno, jedna po drugiej. Joasia Domżał, Zuzia Chybowska, Ania Pitner i Małgosia Granek oddawały książki z uśmiechem.

 

Najpierw przyszła Ola Tuszy i z lekkim smutkiem wspominałyśmy szkolne lata. Tyle się wydarzyło! Dołączyła do nas Jadzia Hejzner i dziewczęta powiedziały – pozdrawiamy naszą klasę. Żałujemy, że nie będziemy chodzić razem do czwartej klasy!

Ja też żałuję.

 

Karolina Kalinowska i Karolina Leśnik przyszły wczesnym rankiem, każda oddzielnie. Uznały, że najlepiej od razu zostawić książki w bibliotece, a miały ich całkiem sporo.

 

Gabrysia Porszke udowodniła, że dzięki książkom możemy rozwinąć nasz umysł (jeżeli je przeczytamy), a także siłę ramion, wykorzystując grube tomy jako ciężarki do podnoszenia.

 

Zdarzył się też taki wyjątkowy przypadek. Gdy Szymon Tkacz i Michał Jakubek oddali wszystkie książki, okazało się, że Michał  włożył obiegówkę do jednej z oddanych książek i nie pamięta do której. A ja te książki zdążyłam ustawić już na półce.

Ale wszystko skończyło się szczęśliwie.

——————-

 

Jak widzicie, nie ma jednego sposobu oddawania książek – można przynieść od razu wszystkie albo oddawać po jednej, można przyjść w większej grupie albo osobno, rano lub po południu. Można książki położyć na ladzie lewą ręką albo prawą. Uśmiechnąć się albo nie. Wszystko zależy od osobowości ucznia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii biblioteka, uśmiech, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.