małe sensacje w poniedziałek, 13 listopada

Trudno uwierzyć, ale aż tyle wydarzyło się jednego dnia.

 

Do Olimpiady Języka Angielskiego na etapie szkolnym przystąpiła spora grupa uczestników. Nie zmieścili się w jednej sali. Większa część młodych wielbicieli mowy Jasia Fasoli albo Szekspira została z panią Katarzyną Haberką, a ci, dla których zabrakło miejsca, powędrowali z panią Pauliną Jaworską na piętro. A potem wszyscy starali się pisać po angielsku jak najlepiej.

 

Po raz kolejny pani Joanna Rozmus przyszła do naszej szkoły na zaproszenie pana Tomasza Ślusarczyka.

Uczniowie 1a wysłuchali ciekawych opowieści z historii naszej szkoły. Pani Joanna przygotowała również prezentację multimedialną – mogliśmy oglądać zdjęcia przedstawiające osoby i wydarzenia.

Pani Rozmus jako absolwentka szkoły i długoletnia nauczycielka historii zna mnóstwo zabawnych anegdot, których także jest bohaterką.

My również stajemy się historią Norwida.

 

Natalia Machalica w czerwonej bluzie norwidowskiej. Wygląda przepięknie.

I korytarz zyskał nieco koloru.

 

Pani dyrektor Małgorzata Leszczyńska-Kloc ożywiła poniedziałkowy poranek malowniczą spódnicą w kolorze dzikiej róży, o kształcie odwróconego kielicha kwiatu. Zestawienie z czernią daje efekt prawdziwie artystyczny.

Pani Małgorzata opowiedziała o swojej wycieczce do Katowic na targi książki. Wybrała się tam z panią Ewą Kubas. Obiecała przesłać zdjęcia.

A na razie – żarcik z dyrektorskiej komórki.

 

Wiktoria Kaczmarczyk i Marek Witański dowiedzieli się, że pani Alicja Pośpiech jedzie na wycieczkę i będzie nieobecna na sprawdzianie z matematyki (jako nauczyciel wspomagający). Byli bardzo zmartwieni, bo liczyli na wsparcie moralne.

Zaraz potem Wiktoria na korytarzu uściskała się z panią Joanną Botor. Jaki był tego powód? Pani Joanna wyszła z sali lekcyjnej i o mało co nie uderzyła Wiktorii drzwiami, a na pewno trochę ją przestraszyła. A więc są to uściski na odreagowanie stresu.

 

Zapytałam – kto ty jesteś?

Usłyszałam przytłumiony nieco głos  – Bartuś.

Bartuś Chabinka?

 

Ania Długajczyk, ucząc się chemii, wymyśliła zagadkę – która norwidowska nauczycielka składa się z wodoru, bromu i potasu?

Odpowiedź – pani Katarzyna Haberka, czyli HBrK.

Gratuluję pomysłu i poczucia humoru.

Karolina Krasnosielska  nosi tiszert z nieco zaburzonym, ale pięknym znakiem nieskończoności.

 

Powiedziałam pani Katarzynie Haberce, że na blogu będzie o niej chemiczna zagadka. Bardzo ją to zaskoczyło i rozśmieszyło.

 

Ten prześliczny kubeczek pan Piotr Klimza otrzymał w prezencie od klasy 3d 2016. Bardzo go lubi.

 

Pani Joanna Botor i pan Adam Loska spacerują po korytarzu. Czy rozmawiali o matematyce? Nie mam pojęcia, bo nic nie chcieli powiedzieć.

 

Na korytarzu pojawiła się nowa gazetka – Matematyka i Muzyka. Pani Joanna Botor postanowiła szerszej publiczności opowiedzieć o swoich życiowych pasjach. To właściwie taki korytarzowy blog.

Znalazłam tam wiersz kończący się słowami „matma szczęściem was obdarzy” i skomentowałam, że matma nikomu szczęścia nie daje.

A pani Botor mi powiedziała – no wiesz, co ty mówisz!

 

Kuba Chodzidło lubi się uczyć o poranku. Nawet w poniedziałek.

 

Panowie woźni – Krzysztof Rdzanek i Sławomir Cyran – stoją na drabinach. Zapytałam – co panowie robią? Usłyszałam odpowiedź – kręcimy.

 

Po południu miała się odbyć konferencja i postanowiłam w sklepiku kupić sobie coś do jedzenia.

Jednym uchem słuchałam, co mówią uczniowie 3a. A mówili o postaciach, o wydarzeniach, o spotkaniach. Mówili z niezwykłą pasją i młodzieńczą swadą.

Byłam pewna, że dyskutują o lekturach szkolnych, typowałam „Granicę” i „Przedwiośnie”.

No więc, naiwna, zapytałam – o jakich książkach mówicie?

I dowiedziałam się, że z takim zainteresowaniem rozmawiali o grze „The Sims”.

I przekonywali mnie, że gra jest rewelacyjna i wciągająca. Pewnie tak.

 

Jeżeli trzynastego spotkamy Piątka, czy przyniesie nam to pecha? O, nie. Marta Mazur i Dawid Biela spotkali Kubę Piątka i wyglądają na zadowolonych. On też nie narzeka.

 

Odwiedziła nas pani Barbara Ząbroń, która nie tak dawno pracowała w norwidowskiej bibliotece i swoim uśmiechem oraz pogodą ducha zaskarbiła sobie sympatię wielu uczniów.

Jej czerwony parasol ogrzewa ten chłodny, deszczowy dzień.

 

Ta piękna norwidowska kałuża mnie wkurza.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii konkursy, moda norwidowska, na lekcji, nauczyciele, uśmiech, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.