znowu ciasto, 25 października

Już wczesnym rankiem można było podziwiać wspaniałe wypieki, przygotowane na akcję charytatywną, wspomagającą schronisko dla zwierząt.

Czegóż tam nie było – babeczki z tęczą, ciasta z kremem i galaretką, babka piaskowa i murzynek.

 

Urocze sprzedawczynie – Wiktoria Kaczmarczyk, Ola Kaczmarska, Klaudia Batek, Karolina Bryś, Sandra Świeczak, Agata Hachuła, Agata Latusek – zachęcały do kupna. Same od czasu do czasu coś spróbowały, więc miały rozeznanie, jakie wspaniałości oferują.

A poza tym pięknie zaprezentowały się w norwidowskich bluzach.

 

Spoglądając na sylwetki norwidowców, którzy kupili ciasto, mogę spokojnie powiedzieć, że powinni zjeść podwójne porcje, a Nikolina jeszcze większą.

 

Pani Alicja Pośpiech długo wybierała specjały dla siebie. Wszystko wydawało jej się niezwykle atrakcyjne i kuszące.

 

Gdy przyszedł wychowawca Szymon Szewczyk, dziewczęta potraktowały go wyjątkowo ciepło – wskazywały kolejne ciasta, mówiąc – to jest pyszne, i jeszcze to… Zebrała się solidna porcja.

Gdy pan Szewczyk odszedł od stoiska, dziewczyny powiedziały, że nie powinnam na blogu wklejać zdjęcia pana Szymona ze słodyczami, ponieważ zamówił je w tajemnicy przed żoną.

Uważam, że nie wolno mieć przed żoną takich tajemnic.

 

Dominika Świaczny jest niezłym łasuchem. Ale pamiętała też o Julii Nawrot, dla której kupiła kawałek tarty z jabłkami.

 

Dziewczęta narzekały, że przychodzę akurat wtedy, kiedy one właśnie czegoś próbują.

Agatka Hachuła spakowała sporą porcję ciasta i powiedziała, że to dla rodziców. Jasne.

 

Pani Ewa Kubas nieco mnie rozczarowała – zamówiła tylko małą babeczkę. I to ma być dbałość o wizerunek?

 

Pani Grażyna Piwowarczyk bardzo się ucieszyła, że może kupić takie luksusowe wypieki. Powiedziała – mój mąż ma dzisiaj urodziny, więc jest okazja, aby zjeść coś wyjątkowego.

 

Stoisko było czynne nawet  w czasie niektórych lekcji. I bardzo dobrze, bo dzięki temu pani Jolanta Wilkosz mogła się rozkoszować smakiem ciasta z galaretką.

Dzisiaj to nawet pani Joanna Botor kupiła ciasto i nawet je zjadła. Niestety, nie uwieczniłam tego.

 

Ciekawe, czy pan Szymon Szewczyk powiedział pani Miłosławie Szewczyk o swoim dzisiejszym wyskoku na słodycze. A może się podzielił? Kto to wie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii nauczyciele, o jedzeniu, pomoc, takie sobie uwagi, uśmiech, życie szkoły i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.