już są norwidowcami, 13 października

Dzień Patrona Szkoły, czyli Cypriana Kamila Norwida, przypada na 14 października. W tym roku świętowaliśmy trochę wcześniej, bo w sobotę nie chodzimy do szkoły.

Jest to także dzień ślubowania pierwszaków i przyjęcia ich do grona norwidowców.

 

Na sali gimnastycznej przed rozpoczęciem uroczystości mogliśmy spotkać prowadzących w składzie – Oliwia Rosenbeiger, Kinga Mann, Dawid Biela, Tymek Ujek i Kuba Piątek. Wszyscy w strojach z „Harry’ego Pottera”. Zwracały uwagę stojące na stole  naczynia wypełnione kolorowymi napojami.

 

Za specjalnym stołem, przykrytym uroczystym zielonym obrusem, zasiedli wychowawcy klas pierwszych, czyli pan Grzegorz Hryniewiecki, pani Grażyna Piwowarczyk, pani Iwona Pawłowska i pani Małgorzata Wilczyńska.

Spokojnie czekali na rozwój wydarzeń.

 

Zajmowała miejsca publiczność, składająca się głównie z pierwszoklasistów. W pierwszym rzędzie – nasi nauczyciele.

Szkoda, że nie wszyscy mogli przyjść (mieli w tym czasie lekcje).

 

Za chwilę  się zacznie. Odpowiedzialny za całokształt pan Michał Glenszczyk prowadzi tajne narady z samorządem i grupą techniczną (Błażej Nosal, Karol Latocha i Patryk Puchalski).

Poczet sztandarowy stoi w pełnej gotowości – Klaudia Golda, Oliwia Urban i Mateusz Nowok.

 

Można było spotkać dwoje fotografów – Emilkę Roj i Marcina Pełkę. Ale oni preferują fotografię artystyczną i długo analizują, czy ich zdjęcia nadają się do pokazania.

 

Goście z 2b zajęli wygodne miejsca na materacach.

 

I potoczyło się.

Pan Michał Glenszczyk wszystkich przywitał, ustawił na baczność, wezwał poczet sztandarowy. Został odśpiewany hymn państwowy.

Prowadzący odczytał wiersz Norwida „Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie…”.

Następnie pierwszaki powtarzały słowa ślubowania. Mam nadzieję, że wszyscy zapamiętają swoje przyrzeczenia dotyczące dbałości o honor własny i honor szkoły.

 

Pani dyrektor Małgorzata Leszczyńska-Kloc przemówiła do młodzieży w sposób ciepły i adekwatny, przypominając, po co właściwie tutaj się zebraliśmy. Wszyscy wysłuchaliśmy jej słów z uwagą.

 

Za tablicą informacyjną, pełniącą rolę minikurtyny, przygotowywała się nasza młodzież. A przy honorowych stolikach niewzruszenie siedzieli wychowawcy.

 

A potem prowadzący zajęli się pierwszakami. Wystąpiły reprezentacje wszystkich klas, które musiały wykonywać kolejne zadania.

Urocza Kinga Mann z uśmiechem odpytywała z różnych dziedzin wiedzy. Nie ma się co oszukiwać, na wiele pytań pierwszaki nie umiały odpowiedzieć. Ale kiedyś się tego nauczą.

 

Pan Michał Glenszczyk przybrał kolejną postać – wystąpił jako profesor z Hogwartu. Nie poznałam go. A nawet się zdziwiłam, że odwiedził nas niebieski mikołaj.

Pan Michał poprowadził dalszą część odpytywania – tym razem trzeba było wykazać się wiedzą o swoim wychowawcy. Mogliśmy się dowiedzieć o jakim samochodzie marzy pan Grzegorz Hryniewiecki, że pani Iwona Pawłowska lubi pić herbatę, że ulubionym dniem pani Grażyny Piwowarczyk jest sobota, a pani Małgorzata Wilczyńska lubi rockowe brzmienie.

Potem do akcji włączyła się prowadząca imprezę młodzież – pierwszaki próbowały odgadnąć smak cukierków. Wiele emocji wzbudziło następne zadanie – uczniowie przygotowywali koktajle dla swoich wychowawców. Wielkie brawa dla nauczycieli, którzy zaufali swoim wychowankom  i wypili kolorowe napoje bez mrugnięcia okiem. I jeszcze pochwalili.

Wiadomo było, że na zakończenie będzie coś wystrzałowego. Pierwszaki tańczyły! Były to tańce dosyć pomysłowe i miłe dla oka.

Wszystkich zaskoczyła moderatorka Kinga Mann – trzecioklasistka. Włączyła się w taneczne rytmy pierwszaków. Tańczyła z niezwykłą energią i wdziękiem. Warto zobaczyć.

Szkoda, że pozostali prowadzący nie ruszyli się z miejsca. Wiem, że też potrafią tańczyć.

 

Publiczność obserwowała to, co się działo na środku. Na pewno niektórzy cieszyli się, że nie muszą występować, ale na pewno byli i tacy, którzy chętnie by się dołączyli do swoich klasowych reprezentacji.

 

Starsze klasy podglądają i przypominają sobie, jak wyglądało ich pasowanie na licealistę.

Pani Alicja Pośpiech jest absolwentką Norwida.  I lubi norwidowców.

 

Na zakończenie ogłoszono wyniki : najwięcej punków zdobyła 1d. Ale wszystkie klasy zaprezentowały się bardzo pięknie.

Cała uroczystość wypadła świetnie, należy podziękować organizatorom.

——————-

I jeszcze luźne refleksje. Pani dyrektor wystąpiła w swoim ulubionym kolorze fuksjowym. Niebieska szata pana Michała Glenszczyka mogłaby zagrać na koncercie świątecznym jako ubiór Matki Boskiej.

A trudna poezja Norwida znowu przegrała z komercją.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii nauczyciele, takie sobie uwagi, uroczystość, uśmiech i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.